Zaszufladkowany do: Publicystyka
Zaszufladkowany do: Publicystyka
W naszej krajowej publicystyce zbieranie podatków uważane jest niemal za rozbójnictwo. Karierowiczom, dorobkiewiczom, tym, którzy są już przy korycie albo się do niego właśnie dorywają nie mieści się w głowie, że powinni się podzielić swoimi dochodami z tymi, którzy są na dole społecznej drabiny.
Ludzie bogaci kultywują przekonanie, że wszystko co mają zawdzięczają jedynie sobie samym, a podatki to grabież. Oczywiście godzą się płacić jakieś grosze na policję, bo ona chroni ich mienie, zdrowie i życie, rzucą też coś na wojsko, drogi, ale na tym koniec. Żadnego „rozdawnictwa”. Biedni niech zadbają o siebie sami. A co do wdów i sierot, to powinny one liczyć na dobre serce i ludzkie odruchy bliźnich czyli działalność charytatywną.
(więcej…)
Zaszufladkowany do: Publicystyka
Specjalista od „rynku pracy”, Michał Boni miał po stanie wojennym wykład w kościele na Woli o społecznej doktrynie Kościoła. Zapytałem go wtedy, co robić, kiedy pracodawca nie przejmie się nauczaniem Jana Pawła II i dalej będzie poniżał i uciskał swoją siłę roboczą? Późniejszy ekspert od rynku pracy rozłożył wtedy bezradnie ręce i powiedział, że należy robić wszystko, aby takiego przedsiębiorcę przekonać. Współczesna praktyka wskazuje, że katecheza i ewangelizacja wśród biznesmenów to wielkie zadanie, które jeszcze stoi przed Kościołem matka naszą. Jeżeli więc na razie na próżno wyglądamy przebudzenia moralnego wśród ludzi związanych z panią Henryką Bochniarz i jej Lewiatanem, to może ratunek przyjdzie z Zachodu, z Unii Europejskiej? (więcej…)
Zaszufladkowany do: Publicystyka
Urszula Ługowska, Populizm albo barbarzyństwo – plik w formacie pdf (tekst opublikowano w piśmie “Obywatel”)
Zaszufladkowany do: Publicystyka
Piotr Kendziorek, Bezdroża lewicowego antysyjonizmu – plik w formacie pdf. (tekst opublikowano w piśmie “Obywatel”)
Zaszufladkowany do: Publicystyka
Michel Warschawski
Dawne marzenie Ariela Sharona staje się rzeczywistością: Palestyńczycy zabijają Palestyńczyków a Izrael liczy ofiary z wielką satysfakcją. Łzy izraelskich przywódców są krokodylimi, a ich oświadczenia o tym, że jest im bardzo przykro z powodu tragicznego rozwoju sytuacji w Gazie są czystą hipokryzją. Krwawe konfrontacje były do przepowiedzenia a izraelsko amerykańska odpowiedzialność [za wydarzenia] i aktywne zaangażowanie są krystalicznie oczywiste. (więcej…)