Dalej! – magazyn lewicy


Cierpienia Henryka przerażają nas wszystkich
marzec 10, 2008, 10:06 pm
Zaszufladkowany do: News

Czy w Polsce istnieje społeczeństwo klasowe? Nie można mieć co do tego cienia wątpliwości. Polska Agencja Prasowa a za nią „Gazeta Wyborcza” doniosła ostatnio o wyjątkowych cierpieniach socjalnych Henryka S., jednego z bohaterów wystąpień Marca 1968 r.

Otóż Henryk S.,  który przez ostatnie kilkanaście miesięcy był dyrektorem archiwum MSZ, ostatni raz przyszedł do pracy w piątek 7 marca. Jak donosi przejęta Polska Agencja Prasowa: „O powodach swej decyzji Henryk S. nie chce rozmawiać. ‘Odchodzę na własną prośbę’ – ucina. Nie jest jednak tajemnicą, że S. nie satysfakcjonowała praca na obecnym stanowisku.

Do archiwum MSZ trafił pod koniec 2006 r. prosto ze stanowiska szefa prestiżowego departamentu Ameryki. Decyzję o odstawieniu go na boczny tor podjęła ówczesna szefowa resortu Anna Fotyga. Po zmianie rządu S., który cieszy się opinią znakomitego fachowca od spraw amerykańskich i bezpieczeństwa międzynarodowego, liczył na powrót z zesłania (archiwum MSZ znajduje się na obrzeżach Warszawy) i objęcia stanowiska dyrektora któregoś z ważnych departamentów w resorcie”.
Cóż, w kraju gdzie liczbę bezrobotnych liczy się w milionach, z którego dwa miliony ludzi wyjechało za chlebem do innych krajów Unii Europejskiej nieszczęście Henryka S. polegające na byciu „jedynie” skromniejszym dyrektorem na obrzeżach Warszawy (doprawdy szczyt „zesłania”!) wydaje się dość zabawne. Miliony biednych ludzi, w sprawach których nie interweniuje PAP, mają te cierpienia Henryka S. głęboko w czterech literach a podobne njusy jedynie ich wk…. Ponieważ dyrektorzy  PAP zapewne tego nie rozumieją dedykujemy więc im pod rozwagę starą klasową mądrość: „Syty głodnego nie zrozumie”. 
W. L.

Komentarze są wyłączone